Pełne sale, widzowie siedzący na dostawkach, telefony z całej Polski najlepiej świadczą o ogromnym zainteresowaniu pokazami filmu „Dzieci Ireny Sendlerowej”, na które Wydawnictwo Nowa Era i Stowarzyszenie Filmowe Nowe Horyzonty zaprosiły nauczycieli.
Dla naszego wydawnictwa było to niezwykle ważne i budujące doświadczenie. Poznaliśmy szefów kin studyjnych, wspaniałych ludzi toczących trudną walkę o to, aby ich kina i ambitny repertuar nie przegrały z multipleksami; lokalnych działaczy kultury, ale przede wszystkim nauczycieli. Rozmowy kuluarowe przed seansem dobitnie potwierdziły fakt, że nauczyciele chodzą do kina i starają się prowadzać tam swoich uczniów. Zanim rozpoczął się seans, w miłej atmosferze przy kawie uczestniczyliśmy w szczególnym wydarzeniu towarzyskim, czuć było szczere zadowolenie uczestników z powodu spotkania w tak miłych okolicznościach.
Film „Dzieci Ireny Sendlerowej” to obraz niełatwy. Nasi goście świetnie sobie z tego zdawali sprawę i doceniali walor edukacyjny filmu. Z dużym zadowoleniem przyjęli materiały dydaktyczne przygotowane na spotkanie. Wielu nauczycieli deklarowało, że uzbrojeni w scenariusze lekcji na pewno wykorzystają ten film do pracy z uczniami. Gdy kończyły się seanse i ekran zasłaniały ciężkie kotary, a zapalone w sali światła dawały znać, że wróciliśmy do rzeczywistości, w zalegającej ciszy czuć było coś szczególnego, podniosłego. Kobiety ocierały łzy i nie kryły wzruszenia. Magia kina i bolesna historia uderzyły w najwrażliwszą strunę ludzkich emocji. Nikt z wychodzących nie pytał o obudowę dydaktyczną ani o ofertę wydawniczą, to nie było ważne. Taki dzień to wielki triumf wrażliwości. Jeżeli nauczyciele potrafią przeżywać tak podniosłe emocje, zdołają nauczyć szczególnej wrażliwości swoich uczniów, a film wesprze ich w realizacji tego szczytnego celu. |
|
|
||||||||||||||||||||||||