| |
Rewolucja w
Układzie Słonecznym
Jeżeli ktoś obudził się w słoneczny, czwartkowy
poranek, 24 sierpnia 2006 roku, z przeczuciem, że wydarzy się coś
ważnego, nie pomylił się. Tego dnia okazało się bowiem, że Układ
Słoneczny liczy już nie 9, lecz tylko 8 planet. Jak doszło do tak
rewolucyjnej zmiany? |
yskusja nad
tym, które ciała niebieskie należy uznawać za planety
toczyła się wśród astronomów od dawna. Najwięcej
kontrowersji budził, odkryty w 1930 r. przez Clyde'a Tombaugha, Pluton.
Zdaniem niektórych naukowców, nie powinien być on
zaliczany do planet ze względu na niewielkie rozmiary (jest mniejszy od
Księżyca; jego średnica równikowa wynosi 2,2 tys. km,
podczas gdy Księżyca – 3,5 tys. km). Ich wątpliwości budziły
też kształt i nachylenie orbity Plutona. Jest ona znacznie wydłużona i
nachylona, w wyniku czego co jakiś czas Pluton znajduje się bliżej
Słońca niż Neptun. Z tego względu badacze ci skłonni byli traktować
Plutona jako jedną z dużych planetoid, krążących na peryferiach Układu
Słonecznego, w tzw. pasie Kuipera.

Zwolennicy
Plutona jako planety podkreślali natomiast, że jest on znacznie większy
od pozostałych planetoid oraz ma naturalnego satelitę, Charona. Ważny i
– jak się okazało – decydujący argument w dyskusji
pojawił się dość nieoczekiwanie, w styczniu 2005 r. Wówczas
to w kalifornijskim Obserwatorium Palomar grupa astronomów
(Michael Brown, Chadwick Trujillo i David Rabinowitz) odkryła za
Plutonem kulisty obiekt krążący wokół Słońca,
którego średnica była większa od średnicy Plutona. Jak się
okazało, nowo odkryte ciało niebieskie posiada również
swój księżyc. Obiektowi temu nadano początkowo nazwę Xena
(lub 2003UB313), potem zaś Eris. Dalsze badania pozwoliły ustalić, że
Eris obiega Słońce po bardzo nachylonej orbicie, w czasie około 560 lat.
 
W
świetle tego odkrycia, pojawiły się głosy za tym, by Eris, a nawet
wielu innym mniejszym obiektom krążącym wokół Słońca nadać
status planety lub – zdegradować Plutona. Na nowo odżyło
zatem pytanie: jakie ciała niebieskie uznajemy za planety? Odpowiedzi
na nie musieli udzielić uczestnicy sympozjum Międzynarodowej Unii
Astronomicznej (International Astronomical Union – IAU),
które odbyło się w sierpniu br. w Pradze. Po kilkudniowej,
burzliwej dyskusji, 24 sierpnia przyjęto rezolucję definiującą obiekty
znajdujące się w Układzie Słonecznym. Zgodnie z nią, planeta to ciało
niebieskie, które:
|

Artystyczna
wizja Eris oraz jej księżyca Dysnomii. W oddali widoczne Słońce.
(NASA/ESA)
|
1. krąży wokół Słońca,
2. posiada wystarczającą masę, aby dzięki sile grawitacji osiągnąć
kształt kulisty (lub prawie kulisty),
3. oczyściło sąsiedztwo swojej orbity z innych obiektów.
Ciałom niebieskim, które nie spełniają trzeciego warunku i
jednocześnie nie są księżycami nadano nazwę planet karłowatych.
Pozostałe ciała niebieskie, które krążą wokół
Słońca i nie są księżycami określane są mianem małych ciał Układu
Słonecznego. Do tej grupy zaliczane są wszystkie niekuliste planetoidy,
komety oraz inne ciała niebędące księżycami.

Przyjęcie
powyższych ustaleń spowodowało
zdegradowanie Plutona, który nie spełniał trzeciego warunku
z nowej definicji planety, do grupy planet karłowatych. Znalazły się w
niej również Eris oraz Ceres – największa
dotychczas odkryta planetoida w pasie asteroid pomiędzy orbitą Marsa a
Jowisza. Jednocześnie w czasie sympozjum podkreślono, że do grona
planet karłowatych kandyduje obecnie kilkadziesiąt innych
obiektów Układu Słonecznego. W związku z wprowadzonymi
zmianami, Układ Słoneczny tworzy obecnie 8 planet. Są to: Merkury,
Wenus, Ziemia, Mars, Jowisz, Saturn, Uran i Neptun.

Za
najlepszy komentarz do podjętych przez IAU decyzji mogą posłużyć słowa
dr. Michaela Browna,
który po sympozjum stwierdził: „Jestem oczywiście
zawiedziony, że Eris nie będzie 10 planetą Układu Słonecznego, ale
zdecydowanie popieram odważne i jednocześnie trudne decyzje IAU. Z
naukowego punktu widzenia postąpiono słusznie, wykonując duży krok
naprzód w dziedzinie astronomii”.
Dawid
Szczypiński
|

|
Planety i planety karłowate Układu Słonecznego. (NASA/GSFC) |
|
|