Egzamin osadzony w realiach życia nastolatków

Za nami ostatni z tegorocznych egzaminów klas ósmych. O komentarz do arkuszy i transkrypcji zadań testowych z języka angielskiego poprosiliśmy Anną Górny-Bogulską, właścicielkę Szkoły Języków Obcych Teddy School w Gliwicach.

Arkusz egzaminacyjny z tegorocznego egzaminu z języka angielskiego był osadzony - jeżeli chodzi o tematykę – w realiach życia nastolatka XXI wieku. Zarówno w zadaniach rozumienia ze słuchu, znajomości funkcji językowych, rozumienia tekstów pisanych, znajomości środków językowych czy wypowiedzi pisemnej przewijała się tematyka bliska młodemu człowiekowi. Były teksty związane z życiem codziennym – przeprowadzka, pomoc i empatia, kupowanie ubrań, choroba. A także posiadające nieco bardziej uniwersalny wydźwięk - jak walka ze stereotypami, problem związany z ekologią, czy decydowanie o własnym czasie wolnym i kwestia nudy jako elementu wspomagającego kreatywność. Uważam, że w tematyce egzaminu każdy mógł znaleźć coś dla siebie. Być może poza kwestią skupienia się na poprawności wykonania zadania, uczniowie zdobyli także kilka dodatkowych informacji z tematów, które po prostu stanowią ich hobby (jak Gwiezdne Wojny, drony, ekologia czy festiwale gier komputerowych). Mam nadzieję, że z tego egzaminu zapamiętają coś więcej niż własny numer PESEL.

Zgodnie z informatorem o egzaminie ósmoklasisty z języka angielskiego od roku 2018/2019, uczniowie zostali sprawdzeni w pięciu dziedzinach. Pojawiły się zadania otwarte, gdzie każdy samodzielnie musiał sformułować odpowiedź przy użyciu jednego lub kilku słów (za każdym razem uczniowie otrzymywali dokładny opis, ile wyrazów można wpisać oraz co będzie wpływało na przyznawaną punktację – np. wymagana poprawność ortograficzna). W arkuszu znaleźć można również tłumaczenie tekstu z angielskiego na polski oraz – oczywiście - wypracowanie w języku angielskim. Zadania zamknięte również nie mogły uczniów zaskoczyć, wszystkie były wielokrotnego wyboru (uczeń dysponował odpowiedziami A, B lub C i musiał wybrać tę, która w jego opinii jest poprawna) lub polegały na dobieraniu (z jednym dystraktorem, czyli odpowiedzią niepasującą do żadnej z przedstawionych sytuacji).

Warto przyjrzeć się nieco dokładniej każdej z części egzaminu ósmoklasisty. Jeśli chodzi o rozumienie ze słuchu, uczniowie nie powinni mieć problemu z zadaniami 1, 2 i 4 – gdyż są to zadania zamknięte i nie ma tutaj konieczności parafrazowania usłyszanej informacji – to znaczy poddawania jej analizie i syntezie, tak aby fragment mógł być dopasowany do luki, jak dzieje się w zadaniu 3. Owszem, takie zadania znalazły się zarówno w informatorze, jak i w arkuszach próbnych, ale należy spodziewać się, iż to zadanie będzie jednym z tych, które uczniowie napiszą słabiej.

Następna część to znajomość funkcji językowych. Uważam, że z wyborem odpowiednich fraz, celem stworzenia logicznej wymiany zdań, uczniowie nie będą mieli większego problemu, tak samo jak z wpisywaniem brakujących słów, które zaliczyć można do całkowicie podstawowych zwrotów, w większości stosowanych na każdej lekcji angielskiego (myślę tutaj o: „Open your book”, „I agree” oraz „Thank you”).

Część trzecia egzaminu to rozumienie tekstów pisanych. Zadania jakie były postawione przed uczniami polegały na wybraniu spośród odpowiedzi tej, która jest poprawna. Znalazły się tutaj ogłoszenia, wiadomości typu SMS, notatki ściągnięte z lodówki oraz plakaty informujące o różnych wydarzeniach.

Część czwarta to znajomość środków językowych i tutaj również zaskoczenia w zadaniach nie było. Znalazły się bowiem zadania z luką oraz tłumaczenie fragmentów zdań na język polski i układanie fragmentów zdań z podanych elementów. Słownik czynny kształtuje się zdecydowanie później niż słownik bierny, dlatego spodziewam się, iż zadanie z tworzeniem zdań z podanych elementów może być problematyczne dla większości uczniów. Tym bardziej, że - jak pokazało to wiele badań – czytanie instrukcji bywa kłopotliwe, a akurat do tego typu zadań, gdzie możemy użyć maksymalnie czterech wyrazów, instrukcja jest dość trudna. Dodatkowo na wszystkich arkuszach w zadaniach tego typu jest informacja o maksymalnej liczbie trzech wyrazów. Tu trzeba się było wykazać skupieniem podczas czytania polecenia i sądzę, że mogą się zdarzyć pomyłki co do ilości wykorzystanych słów.

Ostatnia sprawność sądowana przez egzamin ósmoklasisty to pisanie wypracowania. Były dokładnie podane elementy, które muszą się znaleźć w wypowiedzi pisemnej, także limity słów oraz wszystkie formalne informacje potrzebne do zredagowania owej wypowiedzi. Część pisemna, mimo iż jest to sprawność produktywna, czyli czynna, nie powinna być zaskoczeniem dla żadnego ucznia podchodzącego do tego egzaminu. Oczywiście, inaczej napiszą osoby, które czytają i mają większy zasób słownictwa, a co za tym idzie, potrafią bardziej literacko się wypowiadać.

Egzamin ten z założenia ma dać wiedzę dotyczącą poziomu opanowania języka. Uczniowie otrzymają informację w skali procentowej i centylowej. To cenna wskazówka co do poziomu językowego ucznia i jego potrzeb edukacyjnych. Uważam, iż tegoroczny egzamin ósmoklasisty z języka angielskiego był łatwiejszy niż będą wszystkie kolejne egzaminy z języka nowożytnego na tym poziomie edukacyjnym. Zgodnie z podstawą programową uczniowie powinni kończyć szkołę podstawową ze znajomością pierwszego języka nowożytnego obcego na poziomie B1. W tym roku jeszcze tak trudno nie było.