Nastolatek w nauczaniu zdalnym

Jak motywować nastolatka do nauki w domu?
Jak motywować nastolatka do nauki w domu? fot. Antonio Guillem / Shutterstock

Jak motywować nastolatka do nauki w domu? I co mogą zrobić rodzice, by nauczanie zdalne przebiegało lepiej?

Nauczanie zdalne różni się od stacjonarnego, a miesiące odosobnienia i stres związany z pandemią są dla wielu młodych ludzi ogromnym obciążeniem. Nic więc dziwnego, że rodzice uczniów klas 8 i licealistów martwią się, jak ich dzieci zdadzą egzaminy, czego się nauczą, jak przygotują się do następnego etapu edukacji. Przyjrzyjmy się tym emocjom i sprawdźmy, jak rodzice mogą efektywnie wspomóc uczniów w nauce zdalnej.

Nauka w sieci

W mediach społecznościowych i internetowych komentarzach słychać wyraźnie niepokój wielu rodziców o edukację ich dzieci. Jednak zależnie od wielu uczniów, różne są rodzicielskie wątpliwości i problemy. Maluchy w początkowych klasach szkoły podstawowej potrzebują stałej pomocy i opieki dorosłych. Nieco starsze dzieci mogą już pracować samodzielnie, ale mogą mieć problem z opanowaniem strony technicznej, często także potrzebują wskazówek i wyjaśnień przy trudniejszych zadaniach. Inaczej jest z uczniami szkół średnich i ostatnich klas podstawówki. Oni swobodnie poruszają się w sieci, potrafią zdobywać informacje, ale problemem staje się motywacja do pracy, regularne uczenie się i rzetelne rozwiązywanie sprawdzianów.

Pewne plusy

Okazuje się, że nauczanie zdalne ma swoje – niewielkie, ale jednak - plusy. Badania pokazują, że młodzież lepiej i więcej śpi, jest mniej senna i zmęczona w ciągu dnia. To ważna wiadomość, bo chroniczne zmęczenie towarzyszyło wielu uczniom podczas klasycznej nauki w szkołach. Drugą zaletą lekcji online jest to, że część uczniów dotąd wycofanych i zagubionych w szkolnej społeczności, lepiej radzi sobie z opanowaniem wiedzy. Dla wysokowrażliwego introwertyka nauka w domu jest znacznie bardziej komfortowa. Zmotywowany uczeń, który ma własny komputer z dostępem do stabilnego łącza internetowego, przy wsparciu dobrych nauczycieli z wysokimi kompetencjami cyfrowymi może mieć dobre wyniki w nauce.

O ile pierwsze, wiosenne zamknięcie szkół zaskoczyło wszystkich – nauczycieli, uczniów i rodziców – o tyle jesiennego lockdownu trochę się spodziewano. Kadra i młodzież miała już za sobą doświadczenie trzech miesięcy nauczania zdalnego, do wirtualnego świata zdążyli się przyzwyczaić.

Kwestia motywacji

Oczywiście nie brakuje także minusów takiej formy nauki i każdy rodzic z łatwością je wymieni. Warto jednak zastanowić się, czy to dobrze wpływa na motywację dziecka do nauki. Może niektórych przekona taki eksperyment: Wyobraź sobie, że w swojej pracy musisz nagle zmienić sposób wykonywania podstawowych zadań. Wiesz, że to wyższa konieczność, ale bardzo ci to nie na rękę. Każdego dnia słyszysz od bliskich i ważnych dla ciebie osób, np. przyjaciół i rodziny, że takie wykonywanie twojej pracy zupełnie nie ma sensu. Uważają i powtarzają to często, że w ten sposób nie zdziałasz niczego dobrego, że nie dokończysz projektu, nie osiągniesz sukcesu i nie dostaniesz premii. A nawet jeśli w końcu ci się uda, to będzie to prawdziwy cud, a nie wynik twoich starań. Czy czujesz większą czy mniejszą motywację do pracy?

Naturalne jest, że martwiąc się o przyszłość dzieci mówimy o swoich obawach. Ale rozmawiajmy o tym z jedną bliską osobą, a nie na forum rodzinnym. Pokazujmy młodemu człowiekowi, że szkoła, jaką ma teraz przez internet, jest tak samo ważna i potrzebna, jak wcześniej.

 

O co jeszcze możemy zadbać, by pomóc nastolatkowi lepiej odnaleźć się w czasie pandemii?

 

Struktura dnia

Nauka z domu w praktyce często sprowadza się do leżenia w piżamie przez pół dnia. Młody człowiek budzi się równo z rozpoczęciem lekcji, nie je śniadania, udaje, że nie przysypia, a jeśli koniecznie musi włączyć kamerę, nieład na głowie ukrywa pod kapturem bluzy. W ten sposób łatwo stracić orientację w porze dnia, pogubić się w zadaniach, utknąć w zmęczeniu, zapomnieć o tym, jak wygląda normalny rytm dobowy. Dlatego warto porozmawiać z dzieckiem i ustalić zasady domowej nauki. Przed lekcjami dobrze byłoby wstać, umyć twarz i zęby, uczesać się, ubrać, zjeść śniadanie, wypić coś ciepłego. A potem usiąść przy biurku i zabrać się do pracy.

W rzeczywistości mało który nastolatek sam o to wszystko zadba. Czy należy mu pomagać, dobudzać podsuwać śniadanie, przypominać o wzięciu witamin? Oczywiście to decyzja rodziców, czy raczej wychowują do samodzielności czy wolą trochę rozpieszczać. Warto tylko pamiętać, że czas pandemii jest wyjątkowy, trudny, stresujący i wszyscy w nim potrzebują trochę więcej łagodności, wyrozumiałości i wsparcia niż zwykle.

Ruch

Osiem godzin przed komputerem, potem nauka samodzielna, relaks z przyjaciółmi na czacie lub w grze online. I to wszystko w bezruchu. A wysiłek fizyczny jest niezbędny dla zdrowia, odporności, dobrej kondycji psychicznej. Sport pozwala dotlenić cały organizm (także mózg), stymuluje produkcję neurotransmiterów stabilizujących nastrój, motywuje do działania. Dopóki to bezpieczne, niech młody człowiek wychodzi na dwór (w maseczce!), żeby pobiegać, wyprowadzić psa, przynieść sąsiadom zakupy. Niech także ćwiczy w domu, choćby korzystając z internetowych treningów.

Zaufanie

Nastolatek to człowiek, który nie lubi być na okrągło kontrolowany. Przebywanie w domu i tak mocno ogranicza jego swobodę. Warto okazać mu zaufanie i nie sprawdzać co chwilę, czy pamięta o sprawdzianie, czy przeczytał lekturę… Nauka to jego odpowiedzialność.

Ale warto rozmawiać o tym, co dzieje się na lekcjach. Pytać o zabawne wydarzenia związane z nauczaniem zdalnym, o to, co ciekawe, nietypowe. Rozmawiać o tym, jakie możliwości daje internet, skąd czerpać dodatkowe informacje z zakresu podstawy programowej (takim miejscem jest np. portal dlaucznia.pl).

Śmiech

Śmiech rozładowuje napięcie, poprawia samopoczucie, wzmacnia odporność.

Żartujcie w domu, oglądajcie śmieszne filmy. Dziecko na pewno potrzebuje także wygłupów z rówieśnikami, rzucania żartów, których rodzice nie zrozumieją. Nie ma teraz innej możliwości, niż robić to przez internet, czyli to kolejne godziny przed ekranem… Musicie zważyć za i przeciw – co jest w danej chwili ważniejsze? Odpoczynek od sieci czy poprawa nastroju?

Kontakt fizyczny

Godziny spędzone w szkole to poszturchiwanie, wpadanie na siebie, uściski, tłoczenie się na przerwach w kolejce do sklepiku. W mniej lub bardziej wyrafinowany sposób młodzież okazuje sobie bliskość. Teraz brakuje im kontaktu fizycznego, który stymuluje produkcję hormonów odpowiedzialnych za więź i dobry nastrój. Może trochę domowych zapasów? Łaskotania, przytulania? Nastolatek wprawdzie wygląda często tak, jakby wolał spłonąć żywcem niż przytulić się do mamy, ale zwykle to tylko pozory.

Zrozumienie i wsparcie

W wieku kilkunastu lat człowiek ma silną potrzebę relacji z kolegami i koleżankami. To od nich zyskuje poczucie przynależności i własnej wartości. Poza domem może próbować swoich sił w nowych rolach, kreować swój wizerunek, dokonywać wyborów. Uwięziony w domu traci pewność siebie, dobre samopoczucie i chęć do działania. Nastrój może się pogarszać, chwiać. Bądźcie uważni na objawy depresji. Jeśli zauważycie, że zmieniło się zachowanie, apetyt, sen, rytm dobowy, relacje – nie bagatelizujcie tego. Wyraźna i niekorzystna zmiana w ocenach też jest wskazówką, że coś się dzieje (choć powody mogą być różne). Okazujcie dziecku wsparcie, zrozumienie, zapewniajcie, że jesteście obok. Czasem potrzebna jest pomoc specjalistyczna. Pamiętajcie, że w czasach pandemii także można liczyć na pomoc psychologa i pedagoga szkolnego, sięgać po konsultacje psychologiczne i psychiatryczne oraz psychoterapię online.