Javascript is required

Jak rozmawiać z dziećmi o problemach w nowej szkole?

Autor: Magdalena Niemczuk-Kobosko, 11.03.2024

Szkoła średnia bez tajemnicPsychologia
Podziel się

Nowa szkoła może okazać wielką szansą, ale i wielkim zawodem. Ważne, żebyśmy my, rodzice, wspierali nasze dzieci w nowym środowisku i uświadamiali im, że proces adaptacji nie zawsze przebiega gładko i bezproblemowo. Najlepiej sprawdza się metoda „do trzech razy sztuka”: warto zaczekać trzy dni, trzy lekcje, trzy tygodnie zanim podejmie się decyzję o zmianie klasy lub szkoły. Na razie potrzebne są wspierające rozmowy i konkretne argumenty, które pozwolą młodemu człowiekowi inaczej spojrzeć na sytuację.

  1. „Nie mogę sobie znaleźć przyjaciół. Nikogo tam nie lubię”

    Po pierwsze to tylko twoje wrażenie – na początku wszyscy są trochę spięci, często udają kogoś innego. Warto dać nowym kolegom szansę i skupić się na sobie, na tym co ty możesz zrobić. Chcesz być lubiany - to oczywiste. Ale czy sam jesteś osobą, która daje się lubić? Nie ma chyba większej sztuki niż uświadomienie sobie swojej odpowiedzialności za własne życie i wybory. Wszyscy chcemy być lubiani, ale bycie lubianym nie bierze się znikąd. To inwestycja i ryzyko. Jeśli chcesz, żeby cię lubili – zainwestuj w siebie, bądź otwarty na innych, naucz się słuchać, zainteresuj się innymi – jednym słowem daj im to, czego sam od nich oczekujesz.

  2. „Muszę dostosować się do innych – inaczej mnie nie polubią”

    Nie poświęcaj pasji dla nikogo. Odnalezienie się wśród innych to trudna sztuka balansowania między wiernością sobie, a uległością wobec innych. Często kusi nas, żeby w imię popularności odpuścić to, co jest dla nas ważne. Zastanów się chwilę nad tym, jak się czujesz, kiedy rezygnujesz z tego, co dla ciebie istotne, żeby zadowolić innych? Czy wiesz, że Steve Jobs (który - nawiasem mówiąc - nigdy nie ukończył studiów) chodził na uniwersytecie na kurs kaligrafii japońskiej? Gdyby nie jego fascynacja japońska estetyką, nigdy i nie powstałby komputer MacIntosh i jego piękna czcionka. Nie odpuszczaj tego, co kochasz dla nikogo i niczego - nieważne czy jest to taniec klasyczny, robótki na szydełku czy fińska sztuka ludowa. To część twojej unikalnej osobowości. Jesteś jedynym w swoim rodzaju zestawem komórek, cech, właściwości, jesteś niepodobny do nikogo i na tym polega twoja wielkość.

  3. „Znowu zawaliłem sprawdzian. Jestem do niczego”

    Zgadza się, zawaliłeś. Nie przygotowałeś się, zapomniałeś. To się zdarza. Czy coś konstruktywnego wyniknie z rozważania, co by było, gdybyś lepiej się przygotował? Życie dzieje się od tego momentu do przodu, nigdy wstecz. Oczywiście powinieneś przeanalizować, co poszło nie tak, porozmawiać z nauczycielem, poprosić o pełną informację zwrotną. Popatrz sobie w oczy w lustrze i powiedz: zabrałem się za to za późno, nie przeczytałem tej lektury, nie rozumiałem o co chodzi, ale bałem się zapytać. Wiesz już, co się wydarzyło? Ok. To teraz spróbuj zwizualizować, co zrobiłbyś inaczej, gdybyś dostał drugą szansę. Na szczęście w szkole, w przeciwieństwie do życia, drugie szanse się zdarzają. Jak postąpisz tym razem? Jak się przygotujesz? Może zaczniesz się przygotowywać tydzień wcześniej niż ostatnio? Zaplanujesz powtórkę do sprawdzianu w kalendarzu? Przeznaczysz osobny zeszyt na notatki? Masz już plan? To ruszaj naprzód!

  4. „Jest nie tak, jak miało być”

    To znaczy jak? Jak miało być? Nasza frustracja bierze się zawsze z tego samego: zderzenia między wyobrażeniami, a rzeczywistością. Czy możemy coś z tym zrobić? Tak i nie. Jak mawiał Marek Aureliusz potrzebujemy tylko pokory, żeby zaakceptować to, czego nie da się zmienić, odwagi, żeby zmieniać to, na co mamy wpływ i odrobiny mądrości, żeby odróżnić jedno od drugiego. Przyjrzyj się w jakiej jesteś sytuacji. Powiedzmy, że trafiłeś do klasy, która nie do końca ci odpowiada. Czy możesz coś z tym zrobić? Do pewnego stopnia tak, na przykład znaleźć jedną- dwie osoby, z którymi ci po drodze. Skup się na nich, nie starając się za wszelką cenę zaimponować wszystkim. Każda zmiana zaczyna się od Ciebie. 

  5. „Jestem inny, nie pasuję”

    No jasne, że jesteś inny. I całe szczęście! Gdybyś był taki jak inni, to nie wymyśliłbyś nic nowego, a powielał cudze osiągnięcia i pomysły. Twoja siła tkwi w twojej wyjątkowości. Czy Leonardo da Vinci był taki sam jak inni? Czy Ed Sheeran zrobiłby karierę, gdyby nie był rudy i pyzaty? Wszyscy, którzy osiągnęli sukces w jakiejkolwiek dziedzinie, osiągnęli go właśnie dzięki temu, że byli niepodobni do innych. Nigdy wcześniej i nigdy później nie będzie kogoś takiego jak ty! Wykorzystaj to!
Szkoła średnia bez tajemnicPsychologia
Podziel się