Javascript is required
Przejdź do treści głównej

Jak wspierać dziecko, które czuje się samotne? 

Autor: Joanna Szulc, 05.11.2024

Oswajamy dziecięce emocje
Podziel się

Sprawdź, co możesz zrobić (i co warto sprawdzić), gdy obawiasz się, że twoje dziecko nie ma przyjaciół.

Do pełnego, szczęśliwego życia ludzie potrzebują dobrych relacji z innymi osobami. Jesteśmy istotami społecznymi, mamy wiele potrzeb społecznych, m.in. potrzebę bliskości, ciepła, przynależności, akceptacji, wsparcia czy bycia widzianym. Nic więc dziwnego, że rodzice chcą, by ich dzieci miały przyjaciół, czuły się towarzysko atrakcyjne i dobrze odbierane przez rówieśników.  

Kiedy mama i tata dostrzegają, że dziecko wydaje się samotne, zwykle czują niepokój i chęć zmiany tej sytuacji. To naturalne – przecież chcemy dla swoich dzieci jak najlepiej, a samotność kojarzy się ze smutkiem i odrzuceniem. Zanim jednak zaczniemy szukać sposobów na to, by dziecko zyskało grono kolegów i koleżanek, przyjrzyjmy się własnym przekonaniom i potrzebom dziecka. Dopiero później – świadomie, spokojnie i taktownie – możemy zacząć działać.  

Samotność czy potrzeba wyciszenia? 

Ludzie różnią się między sobą wieloma cechami temperamentu. Przychodzimy na świat z wrodzonymi, biologicznymi skłonnościami – np. jedni (ekstrawertycy) są towarzyscy, lubią gwar rozmów, głośne zabawy i dużo kontaktów społecznych. A u drugich (introwertyków) układ nerwowy potrzebuje mniej stymulacji, za to więcej spokoju i wyciszenia. Ci preferują bardziej kameralne spotkania, niewielkie grono wypróbowanych przyjaciół, przestrzeń dla siebie i odosobnienie, które pozwala nabrać sił. To oczywiście skrajne postawy. Pomiędzy ekstrawersją i introwersją jest jeszcze ambiwersja, czyli… coś pośredniego. Ambiwertycy czasem świetnie czują się w tłumie, a czasem potrzebują wytchnienia w samotności. Tak po prostu działa ich mózg. Może być więc tak, że nasze dziecko, które stroni od głośnego towarzystwa, usiłuje zadbać o swój układ nerwowy.  

Z dala od tłumu 

Przekonywanie spokojnego, introwertycznego dziecka, że powinno „iść do dzieci”, „znaleźć sobie przyjaciół” i „nie być takim odludkiem” jest nie tylko błędne (bowiem badania dowodzą, że najlepsze jest podążanie za potrzebami dziecka), ale też może sprawić dziecku ból. Słysząc wciąż od dorosłych, że ma się zachowywać inaczej i zmuszać do jakichś zachowań, nabiera przekonania, że coś z nim jest „nie tak”.  

Zanim zaczniemy namawiać dziecko do bycia duszą towarzystwa sprawdźmy: 

  • czy dziecko rzeczywiście czuje się osamotnione? A może ma niewiele bliskich relacji, ale są one dla niego wystarczające? 
  • czy nasze dziecko jest raczej spokojne, potrzebuje czasu, by się do kogoś przekonać, ostrożnie dobiera znajomych, lubi spędzać czas na czytaniu, oglądaniu, zabawach w bliskim gronie? 
  • skąd w nas przekonanie, że relacje społeczne dziecka mają wyglądać w jakiś konkretny sposób, np. polegać na częstych spotkaniach w dużym gronie? 
  • czy czegoś się obawiamy, jeśli chodzi o dziecko, jego przynależność do grupy, jego przyszłe relacje i poczucie zadowolenia z życia? 
Zadbaj o dobrostan psychiczny swoich podopiecznych z cyklem „Oswajamy dziecięce emocje” >>

Budowanie dobrego fundamentu 

Jeśli dziecko przyznaje, że czuje się samotne, mamy wiele możliwości wspierania go. Bo właśnie to jest w zakresie naszych możliwości – wspieranie dziecka, pomaganie mu w zdobywaniu umiejętności społecznych. Ale nie jesteśmy w stanie dostarczyć mu przyjaciół. Warto sobie to uświadomić, przy czym ze świadomością może przyjść do nas poczucie bezsilności, bezradności, frustracji. To naturalne. Łatwiej nam będzie, gdy te nasze trudne emocje dostrzeżemy, nazwiemy i spróbujemy zaakceptować. Warto o tym rozmawiać w gronie przyjaciół albo umówić się na rozmowę ze specjalistą.  

W jaki sposób możemy wspierać dziecko? 

  • Akceptować je takim, jakim jest. Kochać bezwarunkowo. Wspierać jego mocne strony, nie skupiać się na trudnościach. To fundament, na którym buduje się poczucie własnej wartości. A właśnie ono może się chwiać, gdy dziecko czuje się odrzucane przez rówieśników. Pamiętajmy przy tym, że nie chodzi tu o to, byśmy próbowali zastąpić dziecku przyjaciół. Jesteśmy w roli rodziców, nie kolegów.  
  • Cieszyć się czasem spędzanym z dzieckiem. Pokazywać mu, że przyjemnie jest być w relacji z nim. Jak? Interesując się jego sprawami, rozmawiając, oglądając coś razem lub uprawiając razem sport. Dbając, by nie czuło się samotne w domu, w rodzinie.  
  • Pomagać mu budować przeświadczenie, że świat jest przyjazny, a ludzie życzliwi. Warto pokazywać dziecku poprzez własny przykład, że można być w wielu relacjach, niekoniecznie przyjacielskich, ale też cennych. Uczmy, jak można odezwać się do sąsiada, pogawędzić z panią w sklepie, życzyć komuś zdrowia lub miłych świąt. Dobrym pomysłem jest włączanie dziecka w życie jakiejś społeczności, w której sami jesteśmy (grono pasjonatów, sportowców, miłośników, wyznawców). Bycie częścią wspólnoty ma bardzo dobry wpływ na psychikę i stanowi czynnik chroniący przed różnych zaburzeniami.  
  • Proponować różne zajęcia pozaszkolne, podczas których dziecko może poznać rówieśników o podobnych zainteresowaniach. 
  • Rozmawiać z nauczycielami i opiekunami o sytuacji dziecka w przedszkolu lub szkole. Te osoby widzą dziecko w innym środowisku niż domowe, obserwują jego zachowania, mogą wnieść nową perspektywę w nasze myślenie o synu, córce.  
  • Jeśli trudności dziecka w życiu społecznym nie mijają, warto skonsultować się ze specjalistą, np. z poradni psychologiczno-pedagogicznej, by ocenić jego rozwój, wychwycić przyczyny problemów i dać odpowiednie wsparcie. 
Jak jeszcze możesz wesprzeć dziecko, które czuje się samotne? Obejrzyj tutorial Joanny Szulc.
Oswajamy dziecięce emocje
Podziel się