Jak wspierać dziecko po porażce?

Dla niektórych uczniów wyniki rekrutacji do szkół średnich są niepomyślne. Nie dostali się do żadnej szkoły lub dostali się nie tam, gdzie chcieli. Jak wspierać dzieci przeżywające takie niepowodzenie?

W ramach rekrutacji uczniowie składali wnioski o przyjęcie do różnych szkół. Nie wszyscy mogli dostać się do wymarzonej klasy i placówki pierwszego wyboru. Niektórzy trafili do szkół z odległych miejsc listy preferencji lub musieli szukać dla siebie miejsca po zakończeniu rekrutacji.

Taka sytuacja zwykle budzi negatywne emocje. Mogą być maskowane raźną miną, sarkazmem, mogą pojawić się dopiero po jakimś czasie. Ale to naturalne, jeśli młody człowiek, który poniósł porażkę, czuje frustrację, złość, rozgoryczenie, zazdrość, strach. Niestety ucierpieć może także samoocena i poczucie własnej wartości ucznia.

Co możesz zrobić jako rodzic nastolatka, który nie dostał się do wymarzonej szkoły?

Pomóż zrozumieć, co się stało.

Nazwij to i wytłumacz. Dziecko miało pewien pomysł na swoją dalszą edukację, starało się dostać do wybranej szkoły, ale to się nie udało. Tak się mogło zdarzyć z różnych przyczyn - choćby dlatego, że chętnych na miejsce w tej właśnie placówce było dużo i w rywalizacji odpadli także dobrzy uczniowie. Po prostu zabrakło miejsc. Niepomyślny wynik nie oznacza, że dziecko się "nie nadaje" czy "zawaliło sprawę". W wieku kilkunastu lat trudno jest spojrzeć na sprawę z dystansu, dlatego rodzice powinni w tym pomóc. 

Ucinaj wszelkie porównania.

Jeśli syn lub córka martwi się, że znajomi dostali się do wymarzonych szkół, a on/ona nie – od razu reaguj. Porównywanie się z innymi nigdy nie ma sensu, ale przy rekrutacji do szkół jest zupełnie nieuprawnione. W rekrutacji liczy się nie tylko to, jak się ktoś uczył, jak zdał egzaminy, ale też to, jakie wybrał szkoły i profile klas, w jakiej kolejności ułożył listę preferencji, czy spełnia warunki pierwszeństwa wyboru, w sytuacji gdy na jedno miejsce aplikuje kilku uczniów o tej samej liczbie punktów. W efekcie – w tym samym mieście - można było mieć 170 punktów i nie dostać się do żadnej szkoły, ale można też było dostać się do wymarzonej klasy z dużo niższym wynikiem punktowym. To, że ktoś się nie dostał, nie znaczy, że jest gorszy, głupszy – po prostu tam, gdzie aplikował zabrakło miejsc.

Mobilizuj do działania.

Jeśli dziecko nie znalazło miejsca nigdzie, wspólnie poszukajcie wolnych miejsc w okolicznych szkołach. To bardzo ważne, by wybór szkoły nie był jedynie zmartwieniem rodziców. W sytuacji porażki, kryzysu człowiek potrzebuje poczucia, że cokolwiek kontroluje, że na coś ma wpływ, że nie jest tylko biernym uczestnikiem niezrozumiałych wydarzeń.

Gdy dziecko znalazło miejsce w szkole, która była na jednym z ostatnich miejsc na liście preferencji, poszukajcie wspólnie pozytywnych informacji o tej szkole. Nie traćcie energii na narzekanie i wyszukiwanie ciemnych stron tej sytuacji. Owszem – sprawy nie potoczyły się po waszej myśli. Teraz nic na to nie poradzicie. Możecie za to przeformułować swoje myślenie o tym, co czeka was od września. W każdej, nawet najtrudniejszej sytuacji, można znaleźć jakiś sens i cel działania – to jedyna droga do tego, by poczuć się lepiej.

Wspieraj samoocenę.

Na poczucie własnej wartości składają się różne czynniki i choć osiągnięcia szkolne są jednym z nich, to przecież niejedynym. Powiedz dziecku, że kochasz je, akceptujesz i zawsze będziesz wspierać niezależnie od tego, do jakiej szkoły chodzi i jakie w niej osiąga wyniki. Przypominaj te sytuacje, w których dziecko okazało siłę woli, wytrwałość, mądrość. W rozmowach kieruj uwagę na różne jego (także pozaszkolne) sukcesy. W ten sposób pomagasz uchronić w młodym człowieku poczucie własnej skuteczności. Jest ono bardzo cenne przy radzeniu sobie z problemami.

Pokazuj alternatywy.

Dziecko nie dostało się do wybranej szkoły. Ale to nie znaczy, że nie zdobędzie dobrego wykształcenia. Jeszcze nie wiecie, jaki poziom nauczania realnie oferuje placówka, do której udało się lub uda się dostać. Poza tym wiedzę można zdobywać także uczestnicząc w zajęciach dodatkowych, w kołach zainteresowań, programach dla szczególnie zdolnej młodzieży, w wolontariacie. Przez czas nauki zdalnej, spowodowanej pandemią, dziecko przekonało się już, jak wiele może się nauczyć samo, korzystając z dobrych źródeł. Dla uczniów pierwszej klasy liceum takim źródłem może być strona dlaucznia.pl, gdzie omawiane są zagadnienia zgodne z podstawą programową, a prócz bazowych informacji są dostępne filmy, infografiki, omówienia, fiszki, quizy itp.

Zachowaj czujność.

Dla nastolatka porażka może wiązać się z silnymi emocjami, z lękiem i smutkiem, poczuciem odrzucenia i niedopasowania. Dla wrażliwej osoby to zawsze duże obciążenie. Trzeba obserwować dziecko, zachować czujność. Bezsenność lub ciągłe spanie, wycofanie z normalnej aktywności, przedłużający się obniżony nastrój, brak apetytu, niechęć do kontaktów z rówieśnikami – to mogą być symptomy depresji. Nie pomogą rady w stylu: „Weź się w garść”, „Uśmiechnij się”, „Nie masz czym się martwić”. Trzeba poszukać pomocy psychologicznej. W wieku dorastania człowiek jest skłonny do ryzykownych, impulsywnych, irracjonalnych zachowań, dlatego zaburzenia nastroju warto traktować z odpowiednią uwagą.