Javascript is required

Wszystko zaczyna się od nauczyciela

Autor: Anna Tulczyńska, 23.04.2024

Specjalne potrzeby edukacyjne
Podziel się

Jesteś wzorem do naśladowania dla uczniów (nawet jeśli sobie tego nie uświadamiasz).

Samoregulacja to ważna umiejętność. Aby kształtować ją u swoich uczniów, nauczyciele i wychowawcy powinni zacząć od sprawdzenia, w jakim stopniu sami uświadamiają sobie swoje emocje i stresory. Sprawdzić, czy i w jaki sposób potrafią odzyskiwać równowagę. Czemu to takie ważne?
Po pierwsze, tylko jeśli mamy świadomość i zasoby do radzenia sobie ze swoimi napięciami, stresorami, możemy skutecznie wspierać i uczyć innych. Jeśli nasze emocje są zbyt silne, to nie mamy przestrzeni, by zająć się emocjami innych. Nauczyciel czujący np. silną złość na swoich uczniów w związku z ich nieodpowiednim zachowaniem będzie miał mało otwartości na to, by dopytać, co stało za takim ich postępowaniem. Będzie raczej dążył do szybkiego ich ukarania i zamknięcia sprawy. W wielu sytuacjach gdyby dorosły umiał zaopiekować się swoimi emocjami tak, by nie przysłaniały mu one rzeczywistości, mógłby dostrzec emocje i intencje uczniów stojące za złamaniem szkolnej dyscypliny, a jego reakcja byłaby zupełnie inna i np. uczeń zamiast ostrej reprymendy i kary otrzymałby wsparcie oprócz poniesienia konsekwencji.
Po drugie, uczniowie uczą się najszybciej i najchętniej przez modelowanie – czyli obserwowanie innych, szczególnie przez obserwowanie i naśladowanie ważnych dla nich dorosłych. Badania pokazują, że nawet jeśli uczniowie nie mają w domach wzorców kształtujących u nich umiejętności wchodzenia w relacje, radzenia sobie z emocjami, rozwiązywania konfliktów, to mogą czerpać z relacji z innymi ważnymi dorosłymi, np. wychowawcami w szkole.

To od czego zacząć?
Po pierwsze, dorośli powinni zdać sobie sprawę, że stres bombarduje nas w pięciu obszarach – biologicznym, emocjonalnym, poznawczym, społecznym i prospołecznym. Warto wykonać przegląd własnych zasobów i stresorów.
Na poziomie biologicznym stresorem może być przeciążenie naszych receptorów. Atakowane są nasze zmysły – zbyt dużo dźwięków na szkolnym korytarzu lub podczas lekcji, mrugające i buczące świetlówki, zbyt silny zapach dobiegający ze szkolnej toalety lub stołówki, ostre świecące światło lub zbyt ciemne pomieszczenia, ból kręgosłupa z powodu wielu godzin stania podczas prowadzenia lekcji.
Poziom emocjonalny zawiera to, jak odbieramy emocje, jak je wyrażamy i jak sobie radzimy z pobudzeniem i napięciem z nimi związanym – np. byliśmy świadkiem konfliktu między koleżankami w pokoju nauczycielskim i mamy poczucie zakłopotania, czujemy zdenerwowanie, może złość; widzimy bójkę uczniów i odczuwamy bezradność, wściekłość na uczniów łamiących zasady; spotyka nas nieuzasadniona krytyka ze strony dyrektora i czujemy rozżalenie na niesprawiedliwość, która nas spotkała.
Stres na poziomie poznawczym pojawia się, gdy mamy do przyswojenia zbyt dużą ilość informacji, gdy są one podawane za szybko lub za wolno, gdy musimy koncentrować się przez wiele godzin. Zapewne nauczyciele doskonale to znają: jeden z tych niekończących się dni w szkole – kilka godzin intensywnej koncentracji na prowadzeniu lekcji, potem rada pedagogiczna lub szkolenie, na którym wiadomości nie są podawane w sposób atrakcyjny, co powoduje, że pojawiają się nuda i zmęczenie, a potem wymagające wielu godzin koncentracji sprawdzanie prac klasowych uczniów.
Obszar społeczny związany jest ze zdolnością do dostosowywania zachowania i myślenia do sytuacji społecznych, a także z umiejętnością budowania i podtrzymywania relacji. Takim stresorem może być poczucie odrzucenia, gdy słyszymy krytykę naszego projektu ze strony innych nauczycieli.
Z kolei stres w obszarze prospołecznym pojawia się wtedy, kiedy występuje np. konieczność radzenia sobie z silnymi emocjami innych, kiedy realizacja naszych wartości jest zagrożona. Przykładowo zależy nam na dobrej relacji z uczniami klasy wychowawczej, chcemy spędzić z nimi kilka godzin na szkolnym boisku, organizujemy piknik, aby zintegrować nową klasę. Dyrektor odmawia, powołując się na konieczność realizowania podstawy programowej.
Poświęć chwilę na zdiagnozowanie swoich stresorów i zasobów, które pomagają niwelować ich wpływ. Taka świadomość bardzo pomaga w codziennych zmaganiach.

Poziom działania stresorów

Stresory

Zasoby – co mi pomaga

Poziom biologiczny

 

 

Poziom emocjonalny

 

 

Poziom poznawczy

 

 

Poziom społeczny

 

 

Poziom prospołeczny

 

 

 

Na przykład:

Poziom działania stresorów

Stresory

Zasoby – co mi pomaga

Poziom biologiczny

Boli mnie głowa z powodu hałasu na przerwach

Spacer przez park w drodze do domu w ciszy pomaga mi się wyciszyć

Poziom emocjonalny

Mam za sobą trudną rozmowę z dyrektorem na temat uwag po kontroli z kuratorium

Po odpoczynku np. w wannie z ciepłą wodą lub drzemce rozpisuję uwagi i zastanawiam się nad tym, jak zmienić swoją pracę

Poziom poznawczy

Odczuwam nudę na szkoleniu, czuję zmęczenie, zasypiam

Staram się skupić na szkoleniu, zastanawiam się, w jaki sposób te informacje mogą mi pomóc w pracy, a jeśli to nie pomaga, skupiam się na czymś pożytecznym

Poziom społeczny

 

 

Poziom prospołeczny

Koleżanka z pracy miała trudną rozmowę z rodzicami swoich uczniów i jest roztrzęsiona

Rozmawiam z nią, a potem odcinam się od tej sprawy (nie mam na nią wpływu), np. czytając ulubioną książkę

Kiedy już wiemy, na jakich poziomach może pojawić się silna reakcja na stres, i mamy pomzysły na to, jak zminimalizować swoje stresory, możemy tą wiedzą dzielić się z uczniami. Uświadamiać im ich stresory, pokazywać, jak sobie z nimi radzić np. dzięki wyciszaniu lub pobudzaniu, budować nawyki, które sprawią, że sami będą umieli rozładować stres.

Stany pobudzenia

We wspieraniu siebie i innych pomaga również wiedza o tym, na jakim poziomie może być nasze pobudzenie – od snu i odpoczynku, regeneracji, przez spokój, koncentrację, do walki i zamrożenia.

W ciągu dnia poziom pobudzenia stale się zmienia. Ważne, by zbyt długo nie doświadczać na najwyższym poziomie walki, ucieczki czy zamrożenia. Gdy doświadczamy długotrwałego stresu, tracimy możliwość regeneracji, a przez to trudno nam osiągnąć stan koncentracji, w którym możemy się uczyć i rozwijać.

Stany pobudzenia a koncentracja


Długotrwały stan silnego pobudzenia jest szkodliwy zarówno dla nauczycieli, jak i dla uczniów. Utrudnia on bowiem przechodzenie z jednego stanu w drugi i blokuje elastyczność w działaniu. W niektórych klasach można spotkać uczniów, którzy z różnych powodów nie potrafią się zregenerować. Są stale napięci, bardzo drażliwi, nie opanowują nowych umiejętności i wiadomości, popadają często w konflikty. To fasada, którą widać na zewnątrz. Wewnątrz można zobaczyć dziecko doświadczające wielu silnych negatywnych emocji związanych ze szkołą, np. niepowodzenia w nauce i odrzucenie ze strony rówieśników, lub z sytuacją w domu, np. konflikty rozwodzących się rodziców. A ty? Na jakim poziomie pobudzenia najczęściej przebywasz?

Inne ważne zasoby

Samoregulacja to podstawa, by skutecznie i bezpiecznie dla siebie pracować z innymi ludźmi, uczniami, zwłaszcza nastoletnimi. Warto jednak tę podstawę wzmocnić innymi umiejętnościami. Aby lepiej docierać do własnych uczniów, być skuteczniejszym w uczeniu ich umiejętności społecznych, komunikacji, rozwiązywania konfliktów, warto rozwijać również w sobie te umiejętności. W programie MOC EMOCJI PRO. Kompetencje emocjonalno-społeczne. Poziom 2 znaleźć można ankietę dla nauczycieli pomagającą ocenić to, w jakim stopniu rozwinięte są umiejętności budowania zespołu klasowego, komunikacji, rozwiązywania trudnych sytuacji, budowania współpracy. Dzięki temu nauczyciel planujący pracę z uczniami może ocenić, jaki zasób powinien wzmocnić.

 

Specjalne potrzeby edukacyjne
Podziel się