
Poznajcie bliżej laureatów ubiegłorocznej, 9. edycji konkursu „Popisz się talentem”. Młodzi pisarze i pisarki, którzy zadebiutowali opowiadaniami w książce „Echa dobra”, udzielili nam odpowiedzi na kilka pytań. Dzięki temu możemy lepiej ich poznać i przekonać się, jak patrzą na świat. Ciekawi was, jaka była ich reakcja na wygraną, skąd zaczerpnęli inspiracji i czy ich zdaniem na świecie jest miejsce dla Pożeracza Złych Słów? Oto ich odpowiedzi!
Inspiracje spływają z codzienności
Dla wielu młodych pisarzy i pisarek, to właśnie codzienność jest największym źródłem inspiracji i pomysłów na opowiadania. Niczym kolekcjonerzy, zbierają zdarzenia i obserwacje, żeby przekuć je potem w historie. Ich pełne zaciekawienia i empatii patrzenie na świat sprawiło, że książka „Echa dobra” wypełniona jest opowiadaniami, które chwytają za serce.
Pomysł na opowiadanie zrodził się z codziennych obserwacji. Chciałam napisać historię, która pokaże, jak bolesne mogą być słowa, ale także jak ważne jest reagowanie i okazywanie wsparcia. Moje opowiadanie ma skłaniać do refleksji nad tym, że każdy z nas może zacząć zmieniać świat, choćby od drobnych gestów. Chciałam ukazać, jak groźny i wszechobecny potrafi być hejt, ale też jak można sobie z nim poradzić, jeśli ludzie połączą siły i uwierzą w dobro. Wierzę, że każdy może choć trochę „odkurzać hejt” – uśmiechem, dobrym słowem i życzliwością. Nikola Kerhel
Niektórzy łączą spostrzeżenia na temat codzienności ze swoimi zainteresowaniami, wzbogacając opowiadania o unikatowy ton i klimat.
Pomysł na moją historię wziął się z zamiłowania do zagadek i tajemnic. Od zawsze lubię odkrywać, kto stoi za dziwnymi wydarzeniami i jak rozwiązać trudne sytuacje – dlatego wybrałam ton kryminalny, który pozwala pokazać napięcie, ciekawość i śledzenie tropów niczym prawdziwy detektyw. Chciałam połączyć codzienność z nutą tajemnicy, aby czytelnik mógł poczuć się, jakby razem z bohaterką próbował rozwiązać niezwykłą zagadkę miasta, w którym nagle wszyscy stają się nadmiernie życzliwi. Maria Lubeńczuk
Każde z nas może być odkurzaczem do hejtu
Pożeracz Złych Słów, tajemniczy przybysz, który pojawił się w konkursowym zadaniu, miał zainspirować uczniów do refleksji nad wzajemnymi relacjami i towarzyszącym im językiem. Młodzi twórcy mieli się zastanowić nad sposobami wyrugowania hejtu ze swojego otoczenia, pomyśleć o tym, jak o nim mówić i jak nazywać towarzyszące mu uczucia, poszukać sposobów na rozwiązanie powodowanych przezeń problemów. Wiele z nich widzi miejsce dla takiego urządzenia w codziennym życiu:
Myślę, że fajnie byłoby mieć taki odkurzacz, bo osoby odrzucane, hejtowane miałyby radosne i spokojne życie. Justyna Dołżycka
Z drugiej strony, autorzy podkreślają, że Pożeracz Złych Słów nie byłby potrzebny, gdyby każdy z nas reagował na hejt:
Myślę, że każdy z nas może być takim odkurzaczem. Wystarczy reagować i bronić tych, nad którymi inni się znęcają. Nataniel Gowin
Ale nie wszyscy chcieliby, żeby istniał:
Szczerze mówiąc, nie chciałabym, żeby taki „odkurzacz nienawiści” naprawdę istniał. Z jednej strony brzmi to kusząco – świat bez kłótni, złości i przykrości. Ale z drugiej strony wiem, że emocje – nawet te trudne – są częścią nas. Gdyby ktoś zabierał je maszyną, ludzie przestaliby być sobą. Przestaliby się uczyć na błędach, rozwijać i naprawdę rozumieć, co znaczy dobro. Wolę świat, w którym życzliwość wynika z wyboru, a nie z działania jakiegoś urządzenia. Dzięki temu każde dobre słowo i każdy miły gest naprawdę coś znaczą. Maria Lubeńczuk
Debiut pisarski i co dalej?
Zobaczyć swoje nazwisko w prawdziwej książce – to marzenie milionów osób, zarówno dzieci, jak i dorosłych z całego świata. Chwila, w której otrzymuje się egzemplarz swojej pierwszej książki, wiele pisarzy i pisarek uznaje za wzruszający i magiczny. Nie dziwi więc, że debiut literacki już w szkole podstawowej budzi tak wiele emocji. To powód do dumy i radości, który może kształtować dalszą ścieżkę edukacyjną i rozwój zainteresowań oraz dodawać wiary we własne umiejętności.
Najpierw byłam w szoku, zwłaszcza, że na stronie Nowej Ery pojawiła się informacja, ile opowiadań brało udział w konkursie. Kiedy się dowiedziałam, nie mogłam uwierzyć, że moje opowiadanie zostało wybrane. Później skakałam i piszczałam z radości. Gratulowali mi nauczyciele, rodzina, przyjaciółka, sąsiedzi i znajomi. Maria Pierzchnica
Dla części młodych twórców i twórczyń to pierwszy krok na drodze do spełnienia marzeń. Na pytanie, czy w przyszłości chce zostać pisarzem, Nataniel Gowin odpowiada tak:
Marzę o tym! Uwielbiam pisać książki, zwłaszcza tragedie. Pisanie książek to tworzenie własnego świata, którego ty jesteś twórcą i o którym ty decydujesz!
Wielka literacka przygoda
Konkurs „Popisz się talentem” to idealna okazja, by spróbować swoich sił w literackim świecie. Dlaczego warto wziąć w nim udział? Co laureaci powiedzieli potencjalnym uczestnikom? Przekonajcie się sami!
Żeby rozwijać kreatywność i wyobraźnię, i być może odkryć w sobie nowy talent. To naprawdę super przygoda, a jeśli wygracie i zobaczycie swoje opowiadanie w książce, to będziecie mieli wielką satysfakcję. Wojciech Michta
Udział w konkursie sprawia, że można się rozwijać i jeśli ktoś lubi pisać, to daje to szansę, aby jego opowiadanie znalazło się w książce, która pomaga innym dzieciom. Szczerze polecam, to konkurs jedyny w swoim rodzaju. Bianka Lidke
Konkurs „Popisz się talentem” to wspaniała inicjatywa dla dzieci, które chcą rozwijać swoje umiejętności literackie. Spróbujcie swoich sił, piszcie, dajcie się ponieść wyobraźni. A jeśli stworzycie ciekawe opowiadanie – czeka was niezwykła nagroda. To książka zawierająca zwycięskie prace. I to jaka książka! Pięknie wydana, z imponującą szatą graficzną. Wasze nazwisko w takiej książce to prawdziwy sukces. A sukcesy dodają skrzydeł i motywują do dalszych działań. Sonia Sarzyniak
Kolejna szansa na taką przygodę jest tuż za rogiem! 10 marca zostanie ogłoszone zadanie dziesiątej, jubileuszowej edycji konkursu!










